Mam z postanowieniami noworocznymi mały love-hate relationship – z jednej strony początek roku to dobry czas, by zaczynać od nowa, z drugiej – internet jest pełen pustych obietnic i deklaracji kolektywnego zrzucenia ton niepotrzebnego tłuszczyku.

Jednak od pewnego czasu mocno porządkuję (pop)kulturalne przeżycia – książki, filmy, seriale, by nie tracić czasu na rzeczy słabe. Robię więc postanowienia. Niekoniecznie noworoczne.

Moją mini-filozofię czytania, oglądania, przeżywania wyłącznie tego, co wartościowe lub wyjątkowo mnie interesujące prezentowałam ci już kilka miesięcy temu w tym tekście. Jednym z wniosków płynących z niego było: rób listy, żeby świadomie wybierać, jak chcesz konsumować kulturę.

Czas więc skorzystać z własnej rady i zrobić plan na ten rok. Zmniejszyć kupkę wstydu, nadrobić co trzeba… Podobno nic lepiej nie działa na postanowienia niż publiczne ich ogłoszenie, więc niniejszym tworzę taki właśnie wpis.

Wpis uwzględnia w zasadzie tylko pozycje, o których wiem, że się pojawią. Jeśli jakaś książka/film/wydarzenie nie jest jeszcze zapowiedziane, to wiadomo, że nie jestem go w stanie tu umieścić. ;)

Ale nie chodzi tylko o mnie. Tym wpisem chciałabym zachęcić też Ciebie do zostawienia w komentarzach własnych zobowiązań geek-kulturalnych. Będziemy się mogli rozliczyć z nich za rok o tej samej porze.

To co, deal? :)

KSIĄŻKI

Przeczytać więcej książek

Smutne statystyki na Goodreads mówią tylko jedno – w zeszłym roku mocno zaniedbałam książki. Gdzieś pod koniec roku zreflektowałam się wprawdzie i próbowałam sytuację naprawić, ale trupa nie dało się już odratować. No cóż, postanowienie na Goodreads zakłada skromne 12 książek, w głowie mam około 20. Może się uda.

valisSkończyć Dicka

Phillip K. Dick jest jednym z moich ulubionych pisarzy fantastycznych wszechczasów, jednak do tej pory nie udało mi się dokończyć wszystkich jego książek (nie zmęczyłam między innymi Valis, nie zabrałam się też nigdy za Trasmigrację Timothy’ego Archera). Od początku roku nadrabiam wszystko, co napisał, z mocnym postanowieniem poprawy do końca 2016 roku. Trzymaj kciuki!

Odświeżyć Rozgwiazdęrozgwiazda

Twitterowi znajomi mogą się śmiać z mojego uwielbienia do Ślepowidzenia Petera Wattsa, ale prawda jest taka, że to nie jedyna dobra książka, jaką napisał ten autor. Świetny thriller sci-fi Rozgwiazda, dziejący się w naturalnym środowisku pisarza (Watts jest biologiem morskim), czyli pod wodą, nie ustępuje jakości Ślepowidzeniu. Mam wątpliwości co do kolejnych części trylogii Ryfterów, ale pierwsza jest doskonała i chciałabym się z nią zmierzyć raz jeszcze w tym roku.

Skończyć Dukaja

Eh Dukaj… Dukaj… Niby powinnam lubić, bo to fantastyka wymagająca (którą uwielbiam), a nie mogę się przemóc. Ale że Dukaj we wszystkich rankingach, a dokładniej jego Inne Pieśni, zgodnie zajmuje pierwsze miejsce, trzeba będzie zagryźć zęby i dokończyć. Wish me luck, I’m gonna need it…

 

FILMY

Jeszcze więcej niezależnego kina fantastycznego

Bardzo lubię niezależne kino fantastyczne, kilka rekomendacji podrzuciłam zresztą w tym poście. W tym roku chciałabym dogrzebać się do jeszcze większej ilości perełek i regularnie prezentować je również Wam. Bo kino fantastyczne to nie tylko Marvel i Gwiezdne Wojny. ;)

mad_max_anthology

Odświeżyć serię Mad Max (i inne filmy z kanonu fantastyki filmowej)

Od kiedy obejrzałam Mad Maxa: Na drodze gniewu, obiecuję sobie, że odświeżę całą serię. Nie tylko zresztą ją, bo już jakiś czas temu zasmakowałam w powtarzaniu starych, dobrych filmów. Tak, być może to pierwsze oznaki starości.

 

SERIALE

Więcej dokumentów

Coraz mocniej wkręcam się w serie dokumentalne, niekoniecznie fabularyzowane. Słyszałam dużo dobrego o The Jinx czy Secrets of the Castle, w kolejce czeka jeszcze kilka innych – czas nadrobić.

twin_peaksOdświeżyć Miasteczko Twin Peaks

Jeden z tych seriali, które obejrzałam tylko raz, bardzo dawno temu i – mimo kilku prób – dalej nie mogę do nich wrócić. Tymczasem chodzą słuchy, że szykuje się kontynuacja. Wprawdzie Lynch raz obiecuje, że następny sezon zrobi, a raz nie, ale wolałabym być przygotowana, gdyby jednak całość doszła do skutku. Końcówka 2015 była dla mnie czasem powrotów, jest więc szansa, że i to się uda.

 

GRY

Sukcesywnie zmniejszać kupkę wstydu

Mam tyle nieogranych gier i tyle wyrzutów sumienia z tego powodu, że trudno byłoby mi wypisać, co jeszcze powinnam przejść, zanim zabiorę się za nowe tytuły. Na pewno chciałabym, żeby w tym roku Destiny nie zajęło mi 90% czasu (jak to miało miejsce w zeszłym), a także żebym znalazła trochę więcej czasu na niszowe produkcje. Ah, no i wreszcie czas przejść Wiedźmina 3. ;)

 

EVENTY

Więcej wszystkiego!

Czyli eventów, koncertów, wydarzeń kulturalnych. Moja średnia z zeszłego roku jest wręcz żenująco niska, w tym chcę bywać więcej – i więcej pisać o tym na blogu.

pixel_heavenPojechać na Pixel Heaven

Do tej pory druga połowa roku była zawsze wyborem między Pixel Heaven a Poznań Game Arena (a dokładniej, odbywającym się w tym samym czasie Zjeździe Twórców Gier). Niestety, zeszłoroczne PGA i przemianowana z ZTG na GIC konferencja mocno mnie rozczarowały, więc 2016 będzie dla mnie należał do Pixel Heaven właśnie. Daj znać, jeśli też będziesz!

Pojechać na Polcon

W tym roku Polcon blisko jak nigdy, bo we Wrocławiu. W zasadzie nie jeżdżę już na konwenty, bo wolę konferencje, na których mogę się czegoś nauczyć, ale jestem przekonana, że na tak dużej imprezie znajdę coś dla siebie. Podobnie jak w przypadku Pixel Heaven, daj znać, jeśli pojedziesz – chętnie cię poznam!


Sporo postanowień, ale i sporo czasu – 11 miesięcy z groszem, by z wszystkim się uporać.

Nie chcę jednak, by moje publiczne wyznania poszły na marne – tym wpisem chcę cię zachęcić do zrobienia własnej listy. Nie musi być obszerna i szczegółowa, ważne by się pojawiła – w głowie, na kartce, albo tu, w komentarzu. Wszystko po to, by nie tracić czasu na rzeczy przypadkowe, ale konsumować kulturę tak, by przynosiła jak najwięcej radości i subiektywnie rozumianego pożytku.

To co, jakie plany? :)