W końcówce 2013 życzyłam sobie kilku rzeczy, z których większość się spełniła (katowickie Pog(R)adajmy hula aż miło, mój blog też, geek-kultury w pop-kulturze jest aż nadto… W zasadzie achievement unlocked. ;)

Tak się składa, że w 2015 mam sporo planów, oczekiwań i nadziei, ale większość jest albo zupełnie niegeekowa, albo jeszcze nie mogę Wam ich zdradzić (sorry!).

Dlatego, tradycyjnie bardzo na luzie, kilka okołogeekowych oczekiwań na przyszły rok.

the_mass_effect_trilogy

1. Reedycja trylogii Mass Effect 3 na PS4

W zeszłym roku życzyłam sobie ME4, z oczywistych względów to życzenie nie miało najmniejszych szans w starciu z rzeczywistością. Dlatego, mimo że czekam na najnowszą część najbardziej na świecie, w tym roku pożyczę sobie wyłącznie reedycji całej trylogii (w tym wskrzeszenia trybu online!) na konsole nowej generacji. A w zasadzie na jedną. Co mnie tam obchodzi Xbox. ;)

2. Dobra impreza gamedevowa na Śląsku

Mamy już najlepszą na świecie imprezę, integrującą graczy ;), mamy też mistrzostwa świata w grach komputerowych, teraz czekam bardzo mocno na porządne wydarzenie skierowane głównie do branży gier. Od małych szkoleń, po duże konferencje branżowe. Po prostu nie chce mi się tyle jeździć po kraju. ;)

Tomasz_Baginski

3. Powodzenia filmu o Wiedźminie, tworzonego przez Bagińskiego

W zeszłym roku życzyłam sobie powstania porządnego filmu o naszym fantastycznym bohaterze narodowym, udało się o tyle, że swoją wersję postanowił nakręcić Bagiński. Jak wiadomo, Tomek miszczem jest i o losy Geralta raczej martwić się nie powinniśmy, sęk tylko w tym, czy budżet da radę unieść to, co pomyśli głowa…

george-martin

4. Wydanie następnego tomu Pieśni Lodu i Ognia

Podobno Wichry Zimy, czyli kolejna część epickiej sagi Martina miała się ukazać w końcówce 2014 roku… Jak to się skończyło, wszyscy wiedzą. Na szczęście Martin z dużym prawdopodobieństwem książkę już napisał, także optymistycznie zakładam 2015 rok.

Optymistycznie, bo wiecie jak jest:

5. Dobry start mojego drugiego bloga

Na koniec zostawiłam rzecz dla mnie najważniejszą. Ostatnio jest moda na zapowiadanie swoich nowych przedsięwzięć blogowych, więc postanowiłam zrobić to i ja.

Na początku stycznia ruszy mój nowy blog. Nie, nie kasuję Jestem Geekiem. ;) Blog będzie łączył się z JG tylko w niewielkim stopniu, dlatego to zupełnie nowy projekt, z inną domeną, w innym stylu. Dlatego też tematy na nim poruszone nie są do pogodzenia z tym, co wyczyniam tutaj i w formie, jaką planują, po prostu na JG by się nie zmieściły.

Nie ukrywam, że mam wobec niego spore plany, ale nie aż tak duże, by zaniedbać Was. ;)

W każdym razie bądź, jeśli chcesz wiedzieć więcej na ten temat, możesz zostawić mi maila na dole, czytelnicy newslettera tradycyjnie dowiedzą się o wszystkim pierwsi! ;)

A Ty, na co czekasz w 2015?