Kiedyś próbowałam robić postanowienia noworoczne. Ale że co roku lista pozostaje taka sama, a największą szansę powodzenia mają najczęściej postanowienia powzięte gdzieś w okolicach czerwca, tym razem mam zamiar oszukać system i przygotować coś zupełnie innego.

Zamiast mierzyć się z samą sobą i światem, postanowiłam odwrócić role i stworzyć listę rzeczy, na które czekam. Część jest ode mnie zależna, ale nie wszystkie. I dzięki temu macie moje TOP5, a ja będę mogła za rok z czystym sumieniem powiedzieć, że zawalił ktoś inny, a nie ja. ;)

1. Integrację sceny gamingowej na Śląsku, czyli Pog(R)adajmy

pogradajmy_katowice

Ci, którzy czytają regularnie fan page Jestem Geekiem, wiedzą już, że od stycznia ruszamy w Katowicach ze śląską edycją Pog(R)adajmy, czyli spotkaniami graczy i branży gier. Spotkania urodziły się w Warszawie za sprawą Schemata i jego bloga graczem-od-dziecka. To bardzo fajne, casualowe imprezy, podczas których gadamy o tym, co lubimy najbardziej, gramy oraz słuchamy co mają do powiedzenia goście, najczęściej pracownicy studiów gier.

Na pierwszym spotkaniu, już 8 stycznia w katowickiej Cybermachinie, pog(R)adamy z Pawłem Matyjewiczem, pracownikiem krakowskiego Bloober Team, studia które jako pierwsze w Polsce wydało tytuł na PS Vita (A-Men) oraz jako pierwsze w naszym kraju wyda tytuł na PS4 (Basement Crawl).

I na te właśnie spotkania czekam najbardziej! Przede wszystkim dlatego, żeby Was wszystkich poznać. Pogadać, zawiązać nowe przymierza ;), być może wspólnie coś zrobić. Po drugie, bo fajnie będzie mieć miejsce, w którym śląskie firmy robiące gry (jak i niezależni twórcy) będą mogli wymienić się doświadczeniami, po prostu wspólnie pog(R)adać! :)

–> Pog(R)adajmy Katowice styczeń – wydarzenie na Facebooku

Więc jeśli jesteś z Katowic lub szeroko pojętych okolic, koniecznie wpadnij na Pog(R)adajmy!

2. Podbicie świata przez Jestem Geekiem ;)

Jestem Geekiem Nerding since 2013

Odpalenie bloga było najfajniejszą (i najtrudniejszą) decyzją w tym roku. Najfajniejszą, bo poznałam dzięki temu mnóstwo fajnych ludzi, udało mi się wystąpić na Zjeździe Twórców Gier, imprezie towarzyszącej PGA, napisać pierwszy szeroko komentowany tekst o grających kobietach, a przede wszystkim zorganizować świetne spotkania, o których powyżej. Najtrudniejszą, bo blog wymaga czasu i pracy, jest słodkim, ale jednak – obowiązkiem.

Na razie blog świetnie rośnie – dziękuję, że tak dużo osób już się tu przewija, jestem wdzięczna za wszystkie ciepłe słowa (a jest ich naprawdę dużo!) i mam nadzieję, że to, co przygotowuję na przyszły rok, będzie podobać Wam się jeszcze bardziej. A zapewniam, że będzie się działo!

Świat podbijać będę oczywiście z dużym przymrużeniem oka. ;) Chciałabym po prostu, by blog się rozwijał i dawał jeszcze więcej możliwości do robienia fajnych, ciekawych rzeczy. Postanowieniem noworocznym jest oczywiście również częstsze pisanie, które do tej pory było mocno ograniczone ze względu na wiecznie kurczące się ilości czasu. Na szczęście od nowego roku ma to szansę się poprawić, ze względu na poważne zmiany w życiu osobistym (jakkolwiek poważnie by to nie brzmiało ;)).

A skoro już o tym, to…

3. Jak najwięcej geek-kultury w pop-kulturze

geek-culture-diagramfeature

Nie jestem specjalnie przekonana do tego, w jaki sposób potraktowano w Hollywood Hobbita, ale z drugiej strony naprawdę cieszę się, że wiele osób, które z fantastyką czy Tolkienem kompletnie nic wspólnego nie mają, nie traktują już tego typu propozycji wyłącznie jako „bajki dla dzieci”. Marzy mi się, by w przyszłym roku takich (mimo wszystko udanych!) flirtów „naszej” kultury z masowym odbiorcą było jeszcze więcej, by pojawiły się filmy, seriale, gry, książki, muzyka (?) czerpiące pełnymi garściami z  dobrej fantastyki (rozumianej bardzo szeroko).

Nic nie cieszy mnie bardziej, jak to, że po ekranizacji Gry Endera tylu moich znajomych – nie czytających fantastyki – zainteresowało się książką. Mimo tylu lat na karku ciągle chce mi się jeszcze w tej kwestii zbawiać świat. ;) Fajnie, że czasem masowa kultura robi to za mnie.

I znów, nawiązując, czekam na…

4. Ekranizację „Wiedźmina” przez Hollywood

wiedzmin_film

No co. ;) Mamy już ogromne widowiska Tolkiena, mamy przepiękny serial HBO związany z twórczością Martina, mamy bijącą rekordy popularności grę na temat pierwszego zabijaki  potworów w Rzeczypospolitej. Przy okazji mamy też żałosną polską próbę ekranizacji książek Sapkowskiego, która skończyła się aferą Rywina.

No to czekam. Czekam aż w końcu ktoś potencjał zobaczy i zajmie się porządnie imć Wiedźminem (niby zobaczył, ale od tego czasu cisza…). Mogą być tylko opowiadania, a może być cała saga, nawet gra – nie ma dla mnie znaczenia. Ale Sapkowski wielkim pisarzem jest i mu się należy. Gra CD Projekt Red też dała radę i też jej się należy. Wieśkowi też się należy. I mnie się należy. ;)

Hollywood, please.

5. Mass Effect 4

mass_effect

No chyba nie sądziliście, że ta pozycja się nie pojawi. ;) Tym bardziej po krążących po sieci spekulacjach, że gdzieś-tam istnieje już grywalna wersja mojego osobistego TOP1 jeśli chodzi o gry komputerowe. Podobno przyjdzie nam (mi?;)) na gotową grę czekać aż do 2015, ale głęboko wierzę, że Bioware się zlituje i wypuści coś na przykład w okolicach przyszłorocznej gwiazdki.

A Ty? Czym chciałbyś/chciałabyś żeby zaskoczył Cię 2014 rok?

 

Potrzebne mi zdjęcia ukradłam m.in. stąd i stąd. Przepraszam.