Rozbiegany wzrok, poobgryzane paznokcie, brak snu – presja kupienia tego najlepszego, najbardziej oryginalnego prezentu na święta narasta. Co kupić geekowi na święta? Jak wybrać idealny prezent dla gadżeciarza? Przekonajcie się w małym poradniku Jestem Geekiem!

Od dziś co pewien (bliżej nieokreślony, sorry ;)) czas publikować będę kilka mini-poradników dotyczących tego, co kupić geekowi na święta. Zasada jest jedna i niezmienna:

Piszę tylko i wyłącznie o rzeczach, które sama zbadałam, przetestowałam, sprawdziłam. No dobra, skłamałam. Będzie też o takich, których nie próbowałam, ale jaram się nimi jak flota Stannisa. Słowem: wyimaginowanych super-hiper prezentów nie do dostania w Polsce nie będzie. Bo to bez sensu. ;)

Dziś cz. 1, czyli co kupić geekowi na święta do 100 zł. Na rozgrzewkę.

1. Koszulki

Kompletny, wyjątkowy samograj. Geek-koszulki to coś, co ucieszy każdego – totalnie i absolutnie. Warto postarać się o coś naprawdę wyjątkowego. Jeśli masz w sobie odrobinę skilla graficznego, zawsze możesz przygotować coś samemu, a potem wydrukować w firmie, która robi takie rzeczy na zamówienie. A jeśli nie, to zdecydowanie polecam upolowanie wyjątkowego wzoru na jednej ze stron, umożliwiających kupowanie raz dziennie pojedynczych wzorów koszulek w bardzo niskiej cenie (w przeliczeniu na PLNy najczęściej nie więcej niż 50 zł). Żeby być na bieżąco z nowymi wzorami, możesz śledzić na przykład agregator Day of The Shirt albo sprawdzić mój wpis:

–> 5 e-sklepów, w których kupisz geek-koszulki za mniej niż 40 zł

holiday-invaders-t-shirt

2. Kubki

Każdy prawdziwy geek powinien mieć porządną koszulkę i równie porządny kubek. Skoro zajęliśmy się już tymi pierwszymi, to pora na drugich. ;) Kubków w necie od groma, ja akurat zdecydowanie i nieodwołalnie w tej kwestii polecam DużeKubki.pl. Kupa (dużo, w sensie) wzorów dla geeków i nie tylko – co fajne, wzorów przygotowywanych „tymi ręcami” przez pracowników Dużych Kubków – tak więc na pewno nigdzie drugiego takiego nie kupisz! Do tego, jak sama nazwa wskazuje, pojemności na miarę bardzo spragnionego żłopacza kawy. Zapewniam, że duży kubek jest naprawdę duży (440 ml!) i wystarczy każdemu geekowi.

Do tego mają fajną obsługę i świetną jakość druku. No dają radę, no. ;)

D029_3_aa3

3. Bokserki (sic!)

Teoretycznie nie ma kompletnie nic geekowego w bokserkach, no chyba że mówimy o Unerdwear. ;) Może i nie wyglądają, ale są wykonywane w Polsce (w Krakowie dokładniej). Wszystkie wzory są mocno odklejone (mój faworyt to dinozaur z ananasem) i myślę że właśnie dlatego warte uwagi. Jeśli przez przypadek szukasz prezentu dla kobiety-geeka, to nic straconego – są też damskie wersje nerd-bokserek. ;)

 dino_2

4. Książki

Tak, temat oklepany jak stąd do Winterfell, niemniej w ten wyjątkowy czas zachęcam do spojrzenia na książki trochę inaczej. Z przymrużeniem oka może? Szczególnie warto zaopatrzyć bliskiego sobie geeka w coś, czego normalnie by sobie nigdy nie kupił. ;) Czyli nie tylko beletrystykę, ale i coś bardziej z pomysłem.

Jeśli Twój geek interesuje się grami komputerowymi, to fajnym rozwiązaniem będą na przykład Wybuchające Beczki od Krzyśka Kanciarza Gonciarza, czyli lekko, łatwo i przyjemnie o projektowaniu gier.

A jak chciałbyś go przystosować do życia w społeczeństwie, czyli na przykład – nauczyć gotować, to warto zainteresować się chociażby książką Gotowanie dla geeków – ubaw gwarantowany, szczególnie jak Twój geek zacznie uczyć się z niej gotowania. :)

Można też pomyśleć o audiobookach, czyli w zasadzie prezencie podpunkt 4b. I nie mówię tu o badziewnych nagraniach syntezatorem Ivona, ale o pełnowymiarowych superprodukcjach na kilkuset (nierzadko!) aktorów, które serwuje nam co czas jakiś na przykład Audioteka. Ostatnio wyszedł Blade Runner. Jeszcze nie miałam okazji się zapoznać, ale sądząc po wcześniejszych wydawnictwach (chociażby Narrentrumie) wiem, że będzie to produkcja iście epicka.

 c5d6aff7cc040d4634ddae3db1d1d74a

5. Geekowe rękodzielnictwo

Mamy w Polsce bardzo dużo, naprawdę świetnych artystów, zajmujących się produkcją geekowych ozdób i przedmiotów wszelakich. I wcale do tego nie trzeba przeszukiwać etsy czy pakamery. Sama jestem posiadaczką szydełkowego steampunkowego Cthulhu – breloczka do kluczy i jest to naprawdę jeden z najfajniejszych gadżetów, jakie dostałam kiedykolwiek. ;) „Producentów” geek pyszności można znaleźć w wielu miejscach, na przykład na Allegro, ale można też zajrzeć do (ciągle aktualizowanego) spisu prowadzonego przez Zwierza Popkulturalnego, który dobrą robotę odwala, więc szkoda nie pochwalić.

20130925-231634-DSC_2506_s_zps2f0b47fd

Ciekawa jestem jakie Wy planujecie geek-prezenty w tej magicznej kwocie? :)

Zdjęcie główne ukradłam  Kalexandersonowi, stąd. Przepraszam.

A pozostałe stąd i stąd, a Cthulhu powstał na specjalne zamówienie dzięki Petr Olly – za co strasznie dziękuję! :))