Parę słów do facetów-graczy, czyli instrukcja obsługi grającej kobiety:


1. Jestem lepsza od Ciebie

A przynajmniej mogę być. Mogę mieć więcej fragów od Ciebie, być szybsza, lepsza w pvp i zdobywać więcej achievementów. Mogę być sprawniejsza, znać lepiej grę i jeszcze milion innych rzeczy, które sprawią, że na koniec rozgrywki znajdę się nad Tobą w tabeli. Nie, nie pomagał mi mój facet, nie, nie cheatowałam, a bycie gorszym od dziewczyny nie jest dla Ciebie żadnym powodem do hańby. Jeśli myślisz inaczej, wracaj do Średniowiecza.

2. Nie będę supportem

Co to w ogóle za pomysł, że kobieta nadaje się tylko na supporta? Nie będę grać jakąś klasą tylko dlatego, że muszę nosić stanik. Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że grubi nie mogą grać dpsami, a rudzi powinni wybierać tylko rogue, bo są wredni. Jeśli myślisz, że życiowym celem kobiety jest wyłącznie opieka nad innymi, to chyba naoglądałeś się za dużo dr Qiunn.

3. Przyszłam grać, nie szukać męża

Dziękuję, żyję w szczęśliwym związku, a gry nie traktuję jak baru dla samotnych. Gram, bo lubię. Nie umówię się z Tobą, nie wyślę Ci moich nagich zdjęć i nie mam zamiaru dodawać Cię do znajomych na konsoli tylko dlatego, że mój nick wygląda na kobiecy. Idź, poszukaj szczęścia offline – uwierz mi, istnieje życie poza firewallem.

4. Nie potrzebuję specjalnego traktowania

To, że jestem kobietą, nie oznacza, że potrzebuję specjalnego miejsca na raidzie, trzymania miejsca w party czy ochrony przed całym złem wyimaginowanego świata. Traktuj mnie jak gracza, nie jak ciekawostkę przyrodniczą z biustem.

5. Lubię „męskie” gry

Nie ma czegoś takiego, jak męskie gry, są tylko gry w które gra się lepiej lub gorzej. Nie dziw się, jeśli pojawię się w FPSie, a w World of Warcraft nie będę chciała zbierać kwiatków czy szyć, a bić przeciwną frakcję na battlegroundach. Mam do tego takie same prawo, jak Ty.

6. Po prostu graj ze mną, nie z moimi cyckami

A wszystkim nam będzie się grało lepiej.

Foto: Darkain Multimedia via photopin cc