JawboneUP na Androidzie doczekał się wreszcie aktualizacji aplikacji – od teraz Jawbone UP 3.0 ma jeszcze więcej funkcji, które wspomagają codzienne aktywności. Czy na pewno…?

Postanowiłam sprawdzić, co takiego ma Jawbone 3.0 i czy warto w związku z tym jeszcze myśleć o zakupie Jawbone24 (nowej wersji opaski Jawbone z Bluetooth).

Nowa odsłona jawbonowej aplikacji to kilka ważnych nowości, fajnie rozwijających i porządkujących dotychczasowe rozwiązania, znane z Jawbone UP.

→ Czytaj też: Jawbone UP, czyli make life better 

Redesign aplikacji

Sprawa bardziej kosmetyczna. Aplikacja Jawbone 3.0 zyskała odświeżony wygląd, co oznacza między innymi, że uporządkowano w niej chociażby wszystkie ustawienia w wygodnym, bocznym panelu. Teraz bez wchodzenia do poszczególnych zakładek można łatwo zobaczyć ustawienia drzemki, budzika czy alarmu bezczynności. Przydatne.

1

Dodatkowo, wszystkie aktywności pogrupowano w cieszącym oko timelinie – podejrzewam, że najbardziej przydaje się tym, którzy posiadają opaskę JawboneUP24, uaktualnianą przez Bluetooth. Dla mnie, jako dla właściciela opcji z jackiem, to raczej miły dla oka bajer.

2

Pokonaj samego siebie – Today I will

Funkcjonalność, na którą czekałam najmocniej i która zdecydowanie spełniła moje oczekiwania. Today I will to nic innego jak rzucane przez aplikację wyzwania, bazujące na Twojej aktywności. Pijesz codziennie 5 szklanek wody? A może dziś wypijesz 8? Twoja średnia kroków w zeszłym tygodniu to przynajmniej 9.000? A może utrzymasz ją przez kolejne kilka dni? Każde wyzwanie możesz zaakceptować lub odrzucić, a przy kolejnym zsynchronizowaniu opaski z aplikacją (w przypadku starszego modelu) zobaczysz, czy udało Ci się je zrealizować.

Niby nic, ale motywuje jak cholera. ;)

Jawbone_Up24_5

Zbierz je wszystkie – Milestones

Aplikacja Jawbone 3.0 doczekała się też (szczątkowej) grywalizacji, w postaci kamieni milowych, które są niczymi innym, jak znanymi i lubianymi przez graczy achievementami. Milestony pokażą Ci, kiedy wykonasz półmilionowy krok z opaską Jawbone czy kiedy przez cały tydzień uda Ci się przespać dokładnie tyle godzin, ile sobie założyłeś. Oczywiście milestonami możesz podzielić się w mediach społecznościowych (a jak…), a i sama aplikacja tak dobierze kolejne wyzwania czy wskazówki, by pomóc Ci wypełniać kolejne.

Szkoda tylko, że – wzorem gier – nie ma dostępnej listy wszystkich możliwych do zdobycia milestonów. Maksowałabym.

Kierunek – personalizacja

Na koniec malutka zmiana, ale pokazująca w którym kierunku zmierza Jawbone (bo że pojawi się więcej wersji, jestem bardziej niż pewna). Otóż możemy nauczyć nową aplikację Jawbone 3.0, jakie dzienne powiadomienia chcemy dostawać, a jakie nie. W tym celu przy każdym z nich kliknąć można serduszko (chcę więcej) lub flagę (nie interesuje mnie). Algorytm aplikacji dzięki temu uczy się i zaczyna „radzić” w sposób bardziej spersonalizowany.

To zresztą chyba główna cecha nowego Jawbone 3.0 – większe nastawienie na usera, nie tylko na logowanie jego aktywności. Dzięki temu opaska staje się jeszcze bardziej użyteczna i naprawdę staje się narzędziem umożliwiającym zmianę swojego trybu życia na lepszy. ;)

Jawbone 3.0 – czy warto?

Najkrócej rzecz ujmując: tak, tak, TAK! Nowa aplikacja, choć ciągle jeszcze nie jest idealna, wreszcie dorównuje samej opasce. Zresztą, jeśli masz JawboneUP, nie muszę Cię szczególnie przekonywać – pewnie już dawno zrobiłeś/aś (darmowy!) update.

Dla mnie przewagą nowej opaski była przede wszystkim bardziej rozbudowana aplikacja, bezprzewodowe połączenie z komórką było tylko miłym dodatkiem.

Pytanie brzmi – czy warto w takiej sytuacji kupować JawboneUP24? Dla mnie przewagą nowej opaski była przede wszystkim bardziej rozbudowana aplikacja, bezprzewodowe połączenie z komórką było tylko miłym dodatkiem. Teraz, gdy aplikacja Jawbone 3.0 jest kompatybilna również ze starszymi opaskami, uważam że zdecydowanie nie ma sensu.

Podłączenie przez jacka w ogóle mi nie przeszkadza, a i sam design JawboneUP przekonuje mnie o wiele bardziej, niż ten nowszego modelu.

Dlatego – jeśli dałeś się przekonać, wybierz JawboneUP, szczególnie że wraz z wyjściem JawboneUP24 ten pierwszy znacznie potaniał. ;)

Zdjęcia ukradłam stąd i stąd. Przepraszam.