Co robisz zazwyczaj o 22:00? Zabierasz się za kolejną grę, kończysz pracę, uczysz się, a może czytasz książki? Ja, w przeciwieństwie do ponad 90% osób, idę spać. Tak, jestem rannym ptaszkiem – najbardziej dyskryminowanym chronotypem na planecie.

O co chodzi? Chronotyp to termin, stworzony pod koniec XX wieku przez szwedzkich naukowów badających sen. Mówi o naszych preferencjach odnośnie cyklu dobowego, czyli zwyczajnie – kiedy lubimy się kłaść i jak wstawać.  Gałąź nauki zajmująca się wzorcami snu nazywa się chronobiologią i bada naturalne cykle biologiczne organizmów – ludzi i zwierząt.

Ranne ptaszki (wcześnie wstający i wcześnie kładący się spać) i noce marki (późno wstający i późno kładący się spać) to oczywiście uproszczenie teorii szwedzkich naukowców, choć w zasadzie do tego sprowadzają się podstawowe ludzkie chronotypy. Ostatnie badania mówią o jeszcze dwóch dodatkowych (już bez takich sexy nazw) chronotypach: osobach wcześnie wstających, ale późno kładących się spać i późno wstających, ale wcześnie kładących się spać.

Chronotyp można próbować regulować (np. długie przebywanie w dziennym świetle powoduje zwiększenie predyspozycji do wcześniejszego wstawania), ale długotrwałe życie poza chronotypem skutkuje chorobami i pogorszeniem stanu organizmu.

Zobacz też: Wielki test rannego wstawania

Ja, od dziecka, jestem typowym rannym ptaszkiem. Zrywam się rano, nie mam problemu z wstaniem koło 6:00 rano do pracy. Za to po 22:00 ledwie widzę na oczy. Pamiętam, jaką katorgą były dla mnie np. całonocne imprezy, sesje RPG lub spotkania planszówkowe. Od 24:00 była już tylko agonia i rozpaczliwe szukanie miejsca do spania, podczas gdy moi przyjaciele bawili się w najlepsze.

Niestety dla mnie, żyjemy w kulturze, która jest podporządkowana nocnym markom. Nic dziwnego, bo zaledwie 7% osób przed 60. rokiem życia posiada chronotyp podobny do mojego. W zdecydowanej większości jako społeczeństwo jesteśmy przyzwyczajeni do długiej nocnej aktywności i późnego wstawania (lub chronicznego niedospania, czyli tzw. jet laga – który w chronobiologii jest dokładnie tym samym, co jet lag samolotowy). A nawet jeśli nie, kultura narzuca nam takie właśnie zachowanie. Do klubu czy pubu chodzi się późno wieczorem, dzięki elastycznym godzinom pracy w biurze pojawiamy się później i zostajemy w nim dłużej, a wszystkie amerykańskie filmy uczą nas, że do klasówek i egzaminów najlepiej uczyć się po nocy.

Tymczasem, to że my, ranne ptaszki, szybko zrywamy się z imprez, nie zarywamy nocek we wspólnych sieciowych rozgrywkach, a rano po imprezie wstajemy gdy wszyscy jeszcze śpią, jest tak samo niezręczne dla nas, jak i dla Was, drogie nocne marki. Osobiście daleko nie muszę szukać, bo Konkubent ma skrajnie odmienny chronotyp od mojego, przez co gdy w weekend ja od kilku godzin jestem na nogach, on dopiero wstaje. Mogę zapomnieć o wspólnym śniadaniu czy porannym spacerze. ;) A także o nocnym maratonie filmowym, żeby oddać sprawiedliwość drugiej stronie.

Nie traktuj tych moich narzekań śmiertelnie poważnie, bo przecież oczywistym jest, że i ja w dobre dni chodzę spać później, czasem też nie potrafię zerwać się skoro świt. Mimo to warto pamiętać, że biologii nie oszukasz.  Pewnie i w twoim otoczeniu jest ktoś, kto z ulgą przyjmie zaproszenie na spotkanie zaczynające się o 16, a nie 0 21, by po 22 w spokoju udać się w objęcia Morfeusza. Warto mu czasem pójść na rękę. :)

A na pocieszenie dla moich chronotypowych bliźniaków powiem, że ta dyskryminacja skończy się koło 60tki. ;) Z wiekiem nasze przyzwyczajenia zmieniają się i coraz chętniej i częściej wstajemy rano. Nie wiadomo, czy to organizm potrzebuje mniej snu, czy utrwalają się wzorce związane z porannym wstawaniem do pracy. Faktem jest, że pod koniec życia wszyscy stajemy się rannymi ptaszkami – a to, wg. badań Renee Bliss, prowadzi do trwałej poprawy samopoczucia i większej radości z życia.

Czego i Wam, szczególnie o 6:00 rano, tuż przed budzikiem, życzę. ;)

Koniecznie dajcie mi też znać, jakim chronotypem jesteście – jeśli są wśród czytelników inne ranne ptaszki – ujawnijcie się!

Jeśli chcesz wiedzieć więcej…

Na koniec jeszcze fajna infografika i artykuł, z której pochodzi.

Does the Early Bird Get the Worm?
Source: AffordableSchools.net