Tegoroczne E3 dostarczyło wielu emocji, choć nie były one tak mocne, jak rok temu. Wszechobecny VR, znacznie mniej zaskakujących nowych IP, trochę odgrzewanych kotletów i nowa definicja słowa „exclusive”. Mimo to pojawiło się kilka tytułów, przy których serducho zabiło mi mocniej – z radości, ale i ze złości.

Podobnie jak w 2015, zapraszam Cię więc do subiektywnego przeglądu najlepszych i najbardziej rozczarowujących zapowiedzi z tegorocznych targów.

Tradycyjnie całość wg poziomu hype’u. ;)

Objawienia

We Happy Few

Zaszczytne pierwsze miejsce zajmują nie duże superprodukcje od znanych studiów, ale perełka pokazana na xboxowej konferencji – We Happy Few. Targowe demo sugeruje pomieszanie Fallouta z najnowszym Bioshockiem, podlane nieco Mechaniczą Pomarańczą. Jest niepokojąco, przerażająco, dziwnie, a całość dzieje się w retro-futurystycznej stylistyce, którą uwielbiam. Będzie grane!

 

Horizon Zero Dawn

Świeżym spojrzeniem na postapokalipsę zachwycałam się już w zeszłym roku. Tym razem otrzymaliśmy, wyraźnie mniej ustawiony, gameplay, a jeszcze przed E3 – trailer, który zdradza nieco fabuły. Z każdym następnym materiałem mój hype rośnie. Tym razem szczególnie podobało mi się hackowanie robotów i jeżdżenie na nich, faktyczne zbieranie surowców z pokonanych wrogów i bardzo dynamiczna walka. Mam nadzieję, że moja ekscytacja utrzyma się aż do końca lutego, kiedy to cudo ma się pojawić w sklepach.

God of War

TAAAAAK! GOD OF WAR WRACAAAAA!

GoW nie znalazł się na pierwszym miejscu, bo nie jestem bezkrytycznie zahype’owana. Zgodnie z przewidywaniami, otrzymaliśmy grę osadzoną w świecie Wikingów, ale gameplay wyraźnie pokazywał, że gra nawiązuje do antycznych korzeni. W dalszym ciągu mnie to nie przekonuje. Podobnie, jak zrobienie z God of War RPGa, zamiast radosnego slashera – zdobywanie umiejętności, uwolniona kamera… W innym przypadku bardzo cieszyłabym się z tych zmian, tu nie jestem ich pewna. Poczekamy, zobaczymy.

 

Detroit: Become Human

Uwielbiam gry o wyborach, uwielbiam klimat rodem jak z Łowcy Androidów, a twórca Heavy Rain po Beyond: Two Souls już nie może się pomylić. Bardzo czekam.

 

Death Stranding

Zdaję sobie sprawę, że ta gra nie będzie tak wyglądać. Że zobaczymy ją najwcześniej za 5 lat i że może być po prostu Metal Gear Solid w nowej oprawie. Mimo to doceniam FENOMENALNY teaser, dlatego wrzuciłam go do tego zestawienia.

 

Prey

Nigdy nie grałam w oryginalnego Preya, ale to, co zobaczyłam na konferencji, przekonało mnie, że chciałabym spróbować. To może być kawał dobrej gry!

 

Rozczarowania

Mass Effect: Andromeda

Ja już naprawdę nie chcę denerwować się na EA za 3 rok wodzenia mnie za nos, ale Elektronicy nie dają mi szansy! Po raz kolejny zobaczyliśmy strzępki gameplayu (o ile nim był) i ludzi przy komputerach. Żadnych konkretów (mimo obietnic) ani daty premiery. Podobno więcej informacji jesienią, ale przestałam już wierzyć, że ta gra pojawi się na półkach na początku 2017 roku…

 

For Honor

Moje największe objawienie zeszłego roku w tym nieco mnie zniesmaczyło. W zeszłym roku For Honor był promowany jako szybki multiplayer 4v4 – na E3, jak i na Gamescomie, gdzie udało mi się zagrać w doskonałą wersję pre-alpha. Zupełnie więc nie rozumiem, po co pojawił się singiel. Było nudno, słabo i zupełnie nierealistycznie. Mam nadzieję, że kampania dla jednego gracza będzie tylko krótkim dodatkiem, jak w Battlefieldzie czy Killzone, ale na razie – duży minus.

 

Luźne myśli

Tradycyjnie kilka luźnych myśli odnośnie konferencji poniżej:

  • uwierzę w datę premiery The Last Guardian (25.10) jak zobaczę go w sklepach…;
  • jedyny raz, kiedy pomyślałam, że mogłabym chcieć VR, było na konferencji Sony. Jestem bardzo ciekawa, jak to się rozwinie;
  • w zeszłym roku triumf święciły aplikacje mobilne. W tym na szczęście nam tego oszczędzono, w końcu VR musiał się gdzieś zmieścić;
  • od 2016 roku exclusive oznacza najwyraźniej tylko tyle, że tytułu nie ma na tę drugą platformę ;);
  • bardzo mało nowych IP, szkoda. Wydajcie już te zapowiadane gry i pokażcie nam coś nowego!
  • dalej nie umiem w Nintendo. :(

A jak Tobie podobały się tegoroczne konferencje? Daj znać w komentarzach!