Oj, jak dawno zbiorczo nie podsumowywałam miesiąca! Ale ilekroć chcę porzucić tę tradycję, tylekroć przypomina mi się, że te podsumowania zawsze cieszą się popularnością – i że lubicie poczytać, co warto zobaczyć/przeczytać/wypróbować. A i ja od czasu do czasu lubię podzielić się tym, co tam u mnie popkulturowo dobrego. :)

To co, wracamy? :)

Yay!

[Film] Blade Runner 2049, reż. Dennis Villeneuve – nie będę przesadnie oryginalna, gdy powiem, że sequel kultowego Blade Runnera to najlepsza premiera tego roku (mimo, że mamy dopiero październik). Nie jestem przy tym aż tak hiperentuzjastyczna jak większość recenzentów, bo wiem, że Blade Runner ma swoje wady. Jest przeciągnięty, niepotrzebnie podbudowuje pod kolejne części (oby nie) i bardzo szkoda, że nie udało się utrzymać klimatu noir. Ale przy tym ma bardzo dobrze napisaną fabułę, jest przyzwoicie zagrany i olśniewa wizualnie. Jeśli chcesz znać kanon współczesnego filmu s-f, to zdecydowanie musisz obejrzeć Blade Runnera.

 

[Film] Thor: Ragnarok, reż. Taika Waititi – nie spodziewałam się po nowym Thorze zupełnie niczego, podobnie jak po kolejnych odcinkach serialu p.t.: Marvel Cinematic Universe. Być może własnie dlatego tak pozytywnie zaskoczyła mnie nowa odsłona przygód prawie-że-nordyckiego boga/superbohatera (niepotrzebne skreślić). Nie da się ukryć, że Marvel płynie na fali niezwykłej popularności Strażników Galaktyki, serwując nam to samo, ale w innym opakowaniu – mamy i hity lat 80/90, mamy sporo gagów, mamy wreszcie drużynę dziwolągów, którzy próbują wykaraskać się z kłopotów. Tylko że tu, w przeciwieństwie do Strażników, wszystko pasuje. Gagi są autentycznie śmieszne, fabuła potrafi zaskoczyć, a całość nie sprawia wrażenia patchworku nietrafionych onelinerów skąpanych w tęczowej oprawie. To nie jest film, który koniecznie musisz zobaczyć, ale mimo wszystko zobaczyć go warto.

 

[Serial] Stranger Things 2, reż. Duffer brothers  hit ostatniego weekendu, serial który albo już obejrzałeś, albo jesteś w trakcie, albo masz już dość tego, że wszędzie o nim słychać. ;) Niemniej druga część Stranger Things jest zdecydowanie bigger, better and more badass, choć z szacunkiem dla materiału źródłowego. Przyznaję, że bałam się strzelania laserami z oczu i rozdmuchania skali do monstrualnych rozmiarów, tymczasem dalej mamy do czynienia z kameralną historią, choć o większym rozmachu i z dużym udziałem efektów specjalnych. Niepokoi tylko odcinek nr 7, tak zupełnie inny od całości i zdecydowanie służący rozbudowaniu uniwersum. Drodzy Dufferowie, nie idźcie tą drogą.

 

[Podcast] Kolaudacja Show – raz na jakiś czas odkrywam nowy, świetny podcast. Najczęściej szybciutko zastępuje inne programy w kolejce, ostatnio coraz częściej te traktujące wyłącznie o grach – no bo ile można. Kolaudację polecił mi nie kto inny, jak sam tata polskiego podcastingu, czyli Cooldan i miał rację, bo ekipa Kolaudacji powala wręcz wiedzą na popkulturowe tematy. Za mną obłędny odcinek o cyberpunku, a w kolejce kolejne, już regularne odcinki. Mocno polecam!

Meh

[Event] Poznań Game Arena – kolejny rok, kiedy na PGA jestem służbowo, ale też kolejny, który utwierdza mnie w przekonaniu, że oprócz Game Industry Conference na tej imprezie nie mam czego szukać. Choć poznańskie targi z roku na rok zwiększają objętość, nadal próżno szukać tam dużych tytułów i znanych marek. Jest za to sporo sprzętu, youtuberów i streamerów. Zupełnie nie moje klimaty.

Nay

Dziś pusto. Oby za miesiąc nie znalazł się tu nowy film DC. ;)