Wrześniowe lubię/nie lubię bardzo pozytywne, bo i rozczarowań jakby mniej. A może to ja się już starzeję? ;)

Lubię we wrześniu

the_moaning_words

[Gra mobilna] The Moaning Words – nie jestem fanem mobilnego grania, ale ze względu na pracę, muszę być na bieżąco z tym, co modne. Tym razem Apple postanowiło wyróżnić w iTunes grę, która o 180 stopni przedefiniowała moje pojęcie o mobilnych tytułach. Nagle okazało się, że gra na smartfony może być ciekawa, rozbudowana, bardzo klimatyczna – i że in app purchase’y nie muszą bardzo boleć.

Mowa o The Moaning Words, czyli… kolekcjonerskiej karciance w klimacie Cthulhu. O TMW można by napisać osobny tekst – dość powiedzieć, że choć zasady rozgrywania walk (tak, to gra multiplayer) są bardzo proste, to aplikacja oferuje o wiele więcej niż składanie decka i pokonywanie kolejnych przeciwników. Mamy tu na przykład klasyczną paragrafówkę (sic!) w postaci daily questów, mamy mocne community osób, które mogą pisać własne teksty inspirowane Mitami Cthulhu, mamy nawet opowiadania Lovecrafta. Słowem: jest rozmach, jest moc i jest naprawdę pozytywny flow. Niestety, appka jest dostępna tylko dla użytkowników jabłkowych telefonów. Miejmy nadzieję, że wkrótce się to zmieni. A tu link do pobrania.

 

[Serial] Fargo – O. MÓJ. BOŻE. Jaki ten serial jest dobry. Nie wiem, czy to wpływ dr. Watsona aka Hobbita, czy świetnego czarnego charakteru czy może tego, że Fargo to już sprawdzona marka. Nie ma to specjalnie znaczenia. Fargo jest serialem z dawna mi polecanym i słusznie! Tempem akcji i konstrukcją fabuły przypomina mi to nieco Miasteczko Twin Peaks – świat realny przeplata się tu z nadprzyrodzonym, a to co zwyczajne z tym, co fantastyczne. Kto (tak jak ja) nie oglądał pierwowzoru, tego czeka naprawdę kawał dobrego kina.

sons-of-anarchy

[Serial] Sons of Anarchy, sezon 7. – Ci co znają mnie prywatnie wiedzą, że uwielbiam Sonsów. Miał swoje lepsze i gorsze momenty, ale 7. sezon jest zdecydowanie jednym z najlepszych, jakie dane było mi oglądać. Być może to skutek eliminacji pewniej Bardzo Irytującej Postaci Pierwszoplanowej, a być może twórcy postanowili postawić wszystko na jedną kartę i wrócić do korzeni. Nie ma znaczenia! Ostatni sezon serialu o gangu motocyklowym z małego miasteczka ogląda się równie dobrze, jak pierwszy. Szacun.

 

[Serial] Gotham – komiksy i superbohaterowie nie są moją mocną stroną, dwa razy też już sparzyłam się na superbohaterskich produkcjach (tak, mowa o Arrow i S.H.I.E.L.D.), mimo to przekonana trailerem postanowiłam, że do 3 razy sztuka. No i, mili Państwo, jest dobrze. Gordon, wbrew temu co mówią wszyscy, być może i jest genericowym „dobrym gliną”, ale nie wkurza, Alfred i Pingwin wymiatają, a Gotham jest na tyle niepokojące i ciemne, na ile powinno być takie miasto w dobrym serialu detektywistycznym, a nie w mrocznym horrorze. Daję duży kredyt zaufania i czekam na kolejne odcinki.

lego_wystawa

[Wystawa] Największa w Polsce wystawa budowli z klocków LEGO – polecam wszystkim, którzy jeszcze trochę czują się dzieckiem, uwielbiają LEGO i mieszkają w okolicach Gliwic. A więcej na ten temat w mojej relacji z wystawy LEGO w Gliwicach.

edge-of-tomorrow

[Film] Edge of Tomorrow – wiem, że już trochę trąci myszką, mimo to obejrzałam dopiero teraz – i dołączam się do zachwytów. Mimo, że Toma Cruise’a nie darzę specjalną estymą, to film zrealizowany jest sprawnie, trzyma w napięciu i daje poczucie dobrze zainwestowanego czasu. Oby więcej takich tytułów w przyszłości!

knights-of-badassdom

[Film] Knights of Badassdom – od filmu o LARPowaniu nie spodziewałam się totalnie niczego, mimo to dostałam sporo dobrej rozrywki (choć nie najwyższych lotów), Tyriona Lannistera w jednej z głównych ról i niezłe efekty specjalne. Nie wiem, może to jesień mnie nieco rozmiękcza, ale naprawdę mi się podobało!

Nie mam zdania we wrześniu

Oculus-2014

[Film] Oculus – ni to horror, ni to thriller. Przez cały czas film miałam nadzieję, że całość będzie metaforą Czegoś Więcej (bez większych spoilerów – kto zacznie oglądać, będzie wiedział, o co chodzi). Jednak dość płaskie i miałkie zakończenie daje mi poczucie nieco straconego czasu. Z drugiej strony, film trzyma w napięciu, można się przestraszyć i mimo wspomnianego zakończenia, na pewno znajdzie spore grono odbiorców. No nie wiem, po prostu nie wiem.

Nie lubię we wrześniu

mgnienie_ekranu

[Książka] Mgnienie Ekranu, Terry Pratchett – słabo mi, kiedy jeden z moich ulubionych autorów znowu ląduje w tej niechlubnej sekcji. Zbiór starych opowiadań Terry’ego jest dla mnie wyłącznie skokiem na kasę – bo ani to specjalnie odkrywcze, ani ciekawe. Z całego zbioru jestem w stanie wybrać dwa-trzy opowiadania, na które warto spojrzeć, resztę można bez większego sentymentu ominąć. Fajnie wiedzieć, jak Terry zaczynał, ale gdy w co drugim komentarzu odautorskim jak byk stoi „nie wiem skąd oni wygrzebali to opowiadanie, bo ja go nie pamiętam” lub „to była tylko krótka zajawka, nierozwinięty pomysł”, to każe się to czytelnikowi zastanawiać, czy na pewno chce aż tak mocno wchodzić w pisarski warsztat. Ja na przyład wolę czytać rzeczy dopracowane, niż ścinki. Słowem: tylko dla prawdziwych fanów.