PoSTRONEK nie było już tak długo, że czuję się w obowiązku przypomnieć, o co chodzi. A chodzi mianowicie o ciekawe linki z sieci, zamieszczane na blogu tak bardzo nieregularnie, że aż trudno nazwać je cyklem.

POPRZEDNIE POSTRONKI:

 

» Can’t Take a Joke? That’s Just Poe’s Law, 2017’s Most Important Internet Phenomenon, Emma Grey Ellis – żyjemy już nie tylko w czasach postprawdy. Żyjemy w czasach prawa Poego, gdzie każdy ekstremizm może być swoją własną karykaturą, a każdy hejt i ironia skwitowana emotką ¯\_(ツ)_/¯, usprawiedliwiającą wszystko. W internecie nigdy nie jesteś w stanie stwierdzić, jakie intencje ma druga osoba. O tym, jakie są konsekwencje prawa Poego barwnie opowiada dziennikarka Wired.

» A w dupę se wsadź to swoje czytanie!, Megu – czyli o tym, że książki są spoko, ale nie powinniśmy stawiać ich na piedestale. I że czytanie 50 twarzy Greya też może być spoko. Tekst nieco już leciwy, ale jeśli nie mieliście do tej pory okazji się na niego natknąć, to czym prędzej nadróbcie.

» Superbohaterowie w służbie reklamy, Owen – jeden z moich ulubionych blogów, czyli Stacja Kosmiczna, o tym jak faceci w majtach na spodniach drzewiej reklamowali wszystko, od masła orzechowego po płatki śniadaniowe. W bonusie o superbohaterach wymyślonych na potrzeby reklam, także w Polsce. No i oczywiście sporo przykładów.

» The Psychological Importance of Wasting Time, Olivia Goldhill – było już w ostatnich poSTRONKACH o tym, że nuda wzmaga kreatywność, a dziś w podobnym tonie – o tym, by dać mózgowi odpocząć. Chodzi o prawdziwą przerwę, stare-dobre „tracenie czasu”, a nie przeglądanie fejsa czy oglądanie telewizji. Mózg potrzebuje czasu dla siebie, bez bodźców, by dobrze się zregenerować. W innym przypadku może dopaść nas clutter, a to – jak na pewno już wiesz – nic dobrego.

 

A na koniec ilustrowany przewodnik po fikcyjnych broniach. Nie musisz dziękować.