10 aplikacji, które podkręcą twoją produktywność

Na pewno pamiętasz mój artykuł o zaśmieconym umyśle i tym, jak sobie z nim poradzić. Jeśli nie, to przypomnę tylko krótko, że głowa zawalona informacjami to brak efektywności w pracy, spadek motywacji i ogólne złe samopoczucie. Na szczęście z pomocą przychodzą aplikacje, które pomagają uporządkować nasze codzienne sprawy.

Poniżej znajdziesz moje ulubione programy do zarządzania sobą i… w zasadzie wszystkim. Z części korzystam na stałe, część była ze mną przez pewien czas i już nie jest mi potrzebna. Ale każda w jakiś sposób przyczyniła się do ogarnięcia mojego codziennego chaosu.

Jeśli jesteś subskrybentem newslettera, czytałeś ten tekst już kilka tygodni temu. Newsletterowicze zawsze dostają wszystko pierwsi!

Zapisać możesz się pod tym linkiem. Do zobaczenia w społeczności Jestem Geekiem!

Evernote

Strona | Za darmo (dostępne płatne opcje)

To jest moja ulubiona aplikacja-kombajn. Jest jednocześnie notatnikiem, listą to-do, schowkiem na inspiracje znalezione w sieci, pomysły, plany i marzenia. Sama w sobie wymaga pewnej dyscypliny, bo łatwo utonąć w notatkach, notesach, skrawkach z internetu. Ja ciągle się tego uczę. W wersji bezpłatnej możesz korzystać z Evernote na dwóch urządzeniach (synchronizuje się na komórce, tablecie, PCie, ma też dedykowaną aplikację na Maca), w wersji płatnej umożliwia m.in. zapisywanie offline. W obu notatkami podzielisz się ze znajomymi, jeśli używają Evernote.

 

Habit List

App Store | 3,99 EUR

Organizowanie się to w dużej mierze sprawa nawyków. Nawyki odciążają nasz mózg, dzięki czemu pewne rzeczy robi automatycznie, bez zastanawiania się i bez emocji. Habit List, prościutka i minimalistyczna aplikacja śledzi twoje postępy w budowaniu działań nawykowych. W Habit List ustawisz rodzaj czynności i ich częstotliwość, a program będzie informował cię o postępach, pokazywał wykresy itp. Od czasu rozpoczęcia przygody z Super Better inaczej podchodzę do kwestii nawyków, więc aplikacja nie jest mi już potrzebna, ale mimo to zachęcam do zapoznania się z nią.

 

Todoist

Strona | Za darmo (dostępne płatne opcje)

Prosta i minimalistyczna (czy ja już mówiłam, że lubię proste i minimalistyczne programy? ;)) lista zadań, dostępna z każdego miejsca w sieci. W Todoist możesz współdzielić zadania, tworzyć projekty i pod-projekty, wizualizować postępy w czasie (Todoist Karma jest mega motywująca!), ustawiać przypomnienia, dodawać tagi i komentarze. Dostępne są oczywiście opcje premium, ale poradzisz sobie bez nich.

 

Asana

Strona | Za darmo (dostępne płatne opcje)

Todoist wystarcza mi w zupełności do planów osobistych, natomiast jeśli współpracuję z grupą osób, lubię podeprzeć się Asaną. Wiele osób woli prostsze Trello, które działa jak wirtualne żółte karteczki, ale dla mnie jego funkcjonalności są zbyt ograniczone. Asana jest wszystkim – listą zadań, systemem do zarządzania teamami i projektami, wspólną listą pomysłów. Nieraz rozpisywałam na niej organizowane eventy czy freelancerskie projekty. Uwielbiam też to, że mocno eliminuje niepotrzebne maile, które mają tendencję do gubienia się. Jeśli pracujesz w większym zespole i chcesz jakoś ogarnąć wspólną pracę, to nie wyobrażam sobie lepszego darmowego narzędzia.

 

Nozbe

Strona | Za darmo (dostępne płatne opcje)

Jeśli jesteś fanem Getting Things Done i lubisz wspierać polski przemysł, to Nozbe jest dla Ciebie. Oparta na wspomnianej metodzie zarządzania sobą w czasie, oferuje o wiele więcej niż tylko proste listy zadań. Na początku możesz czuć się zagubiony – są i projekty, i skrzynka spraw, i zadania… Może to brzmieć przytłaczająco, ale zapewniam, że działa jak diabli! Wersja darmowa daje dostęp do ograniczonej liczby projektów, za więcej musimy płacić w cyklu miesięcznym lub rocznym.

 

Habtica

Strona | Za darmo

I znów aplikacja do zarządzania przyzwyczajeniami i nawykami, tym razem w sam raz dla miłośników gier RPG! Habtica wyrosła z darmowej aplikacji webowej Habit RPG, która robiła dokładnie to, o czym myślisz – zamieniała pracę nad nawykami w grę fabularną. W Habtice budujesz postać, a jej statystyki zależą od tego, jak i czy uda ci się wykonać zadania, które sam przed sobą stawiasz. Jeśli działasz, twój bohater awansuje, jeśli się obijasz, traci życie. Możesz zdobywać nagrody, podłączać się do grup zainteresowań i rywalizować ze znajomymi. Fajne? :)

 

Forrest

Google Play | App Store | Za darmo (Android) lub 1,99$ (iOS)

forrest

Nie czuję się szczególnie uzależniona od telefonu i bez problemu jestem w stanie wytrzymać bez niego np. cały weekend, ale im więcej okazji, by zwalczać FOMO, tym lepiej. Do tego służy właśnie aplikacja Forrest. Dzięki Forrest masz szansę zbudować przepiękny las. Las ten ma tylko jedną, szczególną właściwość. Drzewa rosną w nim tylko wtedy, gdy nie patrzysz na telefon. Zasada jest prosta: każde drzewo rośnie 30 minut. Jeśli przed upływem tego czasu zajrzysz do telefonu, roślinka uschnie. Im większy las, tym więcej tych wyjątkowych chwil, gdy skupiłeś się na czymś ważniejszym, niż bezmyślne gapienie się w ekran. Forrest wprawdzie nie ułatwia mi planowania wprost, ale skutecznie uniemożliwia bezmyślne wgapianie się w komórkę wtedy, gdy muszę się skupić.

 

Rescue Time

Strona internetowa | Za darmo (dostępne płatne opcje)

A skoro już o marnowaniu czasu mowa, to jest to największy wróg dobrego planowania. Poradzić sobie z tym problemem pomoże ci Rescue Time. To webowa aplikacja, której zadaniem jest śledzenie i analizowanie tego, co robisz w internecie – pod warunkiem, że używasz aplikacji Chrome. Rescue Time z brutalną szczerością powie ci, ile czasu straciłeś na Fejsie i ile godzin tak naprawdę byłeś produktywny. Ale to nie wszystko – aplikacja ułatwia ustawianie celów i pokazuje tendencje w ciągu dnia. W połączeniu z dobrą aplikacją do planowania, jej siła jest wręcz zabójcza.

 

Tide

Strona | Za darmo

Zakończymy aplikacją ułatwiającą się skupić. Tide łączy dwie najfajniejsze metody – technikę Pomodoro i tzw. white noise. Obie ułatwiają skupienie się na zadaniu i wykonanie go w skończonym czasie. Razem z 25-minutowymi sesjami, znanymi z metody Pomodoro, można wsłuchać się w odgłosy natury, deszczu itp, które wspierają koncentrację i ułatwiają efektywną pracę. Tide jest przy tym cudownie minimalistyczna i opatrzona mnóstwem inspirujących zdjęć.

 

// Tradycyjnie już czekam na Twoją propozycję aplikacji w tym temacie. Zawsze z przyjemnością przyjmę nowe pomysły na podnoszenie produktywności! :)

O mnie:

Z zawodu marketingowiec, z zamiłowania geek. Fanka serii Mass Effect i Borderlands. Uwielbiam dobrą fantastykę i złe filmy. Maczałam palce w wydaniu Gaslight – Cthulhu w świetle gazowych latarni, wspierałam Zjazd Twórców Gier w Poznaniu, organizowałam konwenty, byłam organizatorem spotkań dla graczy i twórców gier Pog(R)adajmy, a także cyklu spotkań z koszmarną kinematografią Kocham Złe Kino. Obecnie w ramach Gamedev.Guide pomagam twórcom indie promować swoje gry.

  • Asana ftw! Trello też mnie ograniczało i kojarzył mi się zresztą z jedną firma, w której pracowałem… Było to straszne przeżycie XD

    • Znam to, jak Ci były pracodawca obrzydza narzędzia.:P Trello jest meh. Asanę lubię bardzo, bardzo. :)

      • Dobrze, że mi nikt Jiry nie obrzydził – to akurat lubię. Jest to jednak zbyt duże narzędzie, żeby po godzinach korzystać :D

  • Kiedyś próbowałem Evernote, ale miałem wtedy świeżo kupionego iPada 2gen, więc chyba warto dać jej jeszcze raz szansę :)

    Ja stoję z Wunderlist (to do) + Google Keep (brain dump) + fizyczny Bullet Journal od miesiąca. Przy projektach pracuję na Slacku, i świetnie się sprawdza przy dwuosobowych projektach, ale przy czwórce w bardziej złożonym projekcie brakuje mu zadań (z drugiej strony, wolę chyba swobodną komunikację, niż killowanie tasków z tablicy przez kliknięcie).

    Zainspirowałaś mnie do sprawdzenia trackerów nawykowych!

    • Czekaj, czekaj…. Slack przy czwórce się nie sprawdza? On właśnie przy większych projektach błyszczy. :D Chętnie zrobię Wam mini-szkolenie w tej kwestii. :P

      Co do trackerów – ja robię je raczej w Bullet Journalu, o tak o: http://i2.wp.com/bulletjournal.com/wp-content/uploads/2015/11/Habit-Tracker.jpg

      Bardzo, bardzo polecam. :D A w ogóle, jak ci się podoba BuJo? :)

      • Nie wiem czy Slack się nie sprawdza, natomiast w przeciwieństwie do Trelo / Jiry nie stworzysz taska, przydzielonego pod dany projekt, któremu ludzie będą zmieniać status. Chętnie dowiem się więcej o Slackowym worflow, teach me!

        Mój BuJo jeszcze mi się musi przypominać, są dni, w których kompletnie o nim zapomnę. Z tego samego powodu mój pierwszy kratkowy tracker rozleciał się po dwóch dniach :P.
        Ale BuJo + To Do przepisane na krzyczącym do mnie telefonie daje na razie radę bardziej niż sama lista, bo wskazuje cel i pokazuje fajnie wszystko w retrospektywie ;)

  • Część aplikacji znam, ale zainteresował mnie Rescue Time. Boję się, że prawda będzie brutalna… ;)

    • Prawda zawsze jest brutalna. :D Ale to dobrze, jak sobie uświadomisz, jak dzielisz czas, będzie ci łatwiej nim zarządzać. :)