Co roku cała brać blogowa z utęsknieniem czeka na tydzień,  w którym Andrzej Tucholski z JestKultura.pl z AndrzejTucholski.pl ogłosi Share Week, czyli święto blogerów polecających blogerów. Wszyscy, tylko nie ja.

Nie dlatego, że święta czy Andrzeja nie lubię, albo że nie jestem blogerem z krwi i kości. Najzwyczajniej w świecie – niespecjalnie czytam blogi. Serio. Przepraszam.

Ale tak, jak w zeszłym roku, Share Week chciałabym wykorzystać do podpromowania… podcastów. To w zasadzie takie „blogi mówione”, więc w ideę się wpisują, a to właśnie one od grubo ponad roku umilają mi czas do pracy/z pracy/na spacerach. Pewnie na liście Andrzeja się nie zmieszczą, ale w tygodniu, w którym wszyscy jesteśmy trochę bardziej na świeczniku, warto o nich wspomnieć.

→ Zeszłoroczny Share Week wyglądał u mnie tak: Tych blogerów jadłabym łyżeczką, czyli Share Week 2015

Ale najpierw obowiązki:

ULUBIONE BLOGI

zpopk-logo

1. Zwierz Popkulturalny

Pewnie w ogóle nie jesteś zaskoczony, co? A ja właśnie jestem, bo próbowałam polubić Zwierza od kiedy się o nim dowiedziałam. Na przeszkodzie stawały mi długaśne teksty bez akapitów, przecinki i justowany tekst na blogu (brr). Po prostu nie byłam w stanie przebrnąć przez to, co Kasia pisze.

A pisze mądrze, o czym przekonałam się dopiero przy okazji tekstu o włosach czarnoskórych kobiet w Hollywood. Był świetny, poruszał pewien problem i wychodził daleko poza recenzję kolejnej przeczytanej książki. Od tego czasu zaglądam do Zwierza regularnie i choć nie czytam wszystkiego (angielscy aktorzy i kaloryfery nie interesują mnie zupełnie), to kiedy chcę znaleźć rzetelną recenzję jakiegoś popkulturalnego dzieła (albo dziełka), albo przeczytać wyważoną, mądrą opinię na jakiś temat, zawsze wracam do Kasi.

 

kwp-logo

2. Kulturą w płot

Na blog Michała wpadłam przez przypadek i to dosłownie chwilę przed tym, jak został ogłoszony blogiem roku. Nie pamiętam, jak to się stało, ale podejrzewam, że urzekło mnie któreś z jego facebookowych zdjęć albo chwytliwych tytułów postów.

Michał robi z kulturą popularną to, co najbardziej lubię – nie recenzuje jej, a analizuje, pogłębia, znajduje połączenia. Opowiada historie. Miesza sztukę z komercją. I do tego fajnie pisze. Pozycja obowiązkowa dla każdego.

 

lektura-logo

3. Lektura Obowiązkowa

Jeśli ktoś ma przetłumaczyć mi, nieczytającej komiksów, kto jest kim w najnowszym sezonie Daredevila, to zrobi to tylko Marcin. Jeśli ktoś ma podsumować najlepsze książki fantasy albo napisać coś o Lovecrafcie, to też tylko on.

Marcin tłumaczy, objaśnia, pokazuje geek kulturę. Mam wrażenie, że jest takim trochę starszym bratem dla nowego pokolenia fascynatów fantastyki, science-fiction czy komiksów. Rzadziej pisze o nowościach, częściej sięga do korzeni. I przywołuje wspomnienia z czasów młodości.

Podobnie jak u Kasi – nie czytam bezkrytycznie, wpisy o komiksach omijam, ale lubię zajrzeć, a nawet wrócić do starych postów. Zawsze wiem, że znajdę tam coś ciekawego.

ULUBIONE PODCASTY

Problemem podcastów w Polsce jest to, że 3/4 z nich traktują albo o grach, albo o Apple. No dobra, „problemem”, bo chcę się w ten sposób wytłumaczyć, dlaczego słucham podcastów w zasadzie o jednym i tym samym.

 

forumogadka

1. Forumogadka

Sir Mike, Tartaq i Qbar, czyli trzy najbardziej enigmatyczne postacie w polskim podcastingu, robią przy okazji najlepszą robotę jeśli chodzi o omawianie gier.

Chłopaki grają tyle i opowiadają o tym tak fajnie, że z niecierpliwością czekam na każdy nowy odcinek. Jest między nimi chemia, dobrze brzmią i mają wiedzę godną rasowego piwnicznego nerda. A przy tym, skupiają się tylko na tym, co ważne – nie opowiadają o prywatnym życiu, nie wdają się w wojenki z innymi podcastami, nie lansują się w internetach.

I tak, ich podcasty są może hiperdługie, ale słucha się tego z przyjemnością – jak rozmowy trzech dobrych kumpli.

 

niezatapialni

2. Niezatapialni

Znowu podcast giereczkowy i znowu: prowadzący są urzekający, a ich wiedza – imponująca. Wiecznie roześmiany Tomek (twarz mi się cieszy za każdym razem, kiedy go słyszę) i Iga ze swoimi językowymi manieryzmami i anglicyzmami są naturalni, mówią ciekawie i fajnie komentują to, co dzieje się w growej branży. Przy tym oboje flirtują z doktoratami dotyczącymi kultury, więc z przyjemnością słucha się ich akademickich wtrąceń i dyskusji. Podobno są tam jeszcze jacyś współprowadzący, ale who cares. Tomek & Iga najlepsi. ;)

 

logo-myszmasz

3. MyszMasz Podcast

Last but not least, jedyny podcast popkulturalny/kulturalny w zestawieniu. To Mysz nauczyła mnie, żeby zwracać uwagę na nazwiska aktorów w filmie (bo jest prawdziwą skarbnicą wiedzy z gatunku: kto?, co? gdzie?, w jakim filmie? z kim?) i jak wymawiać ich nazwiska z amerykańskim akcentem (uwielbiam, jak to robi :D). To Krzysiek najfajniej, najdokładniej recenzuje książki i komiksy (i czyta Ucztę Wyobraźni, za co mu chwała). To Kamil rzuca celne uwagi i świetnie podsumowuje wszystko, co w podcaście się dzieje.

Wybaczam im taką-sobie jakość dźwięku (wracajcie do studia, leniuszki:D) i kocham za Krystynę Czubównę (kto wie, ten wie). Polecam każdemu, kto chce słuchać o popkulturze, ale i czasem zboczyć na teatr, ambitne kino i niekoniecznie fantastyczne książki.

 

Na podium nie zmieściło się kilka podcastów, które lubię m.in. za:

  • Rozgrywka – bynajmniej nie za przaśny humor, bo przez niego trudno mi się było przebić. Ale jeśli się już wsłucha, to docenia się merytorycznego Cooldana i wczuwkę Preza. Muszę mieć na nich klimat, ale i tak lubię. :)
  • Zombie vs. Zwierz – bycie hybrydą podcastu giereczkowo-popkuturalno-technologiczno-życiowego. A tak najbardziej za Kaśkę i Pawła. Mogliby tam nawet gadać o giełdzie i tak byłoby fajnie.
  • Masa Kultury – za wszystko, pod warunkiem… że chłopaki coś nagrywają. Szymon, Michał – na Was patrzę!

To wszystko. Wielki apel do Andrzeja – w przyszłym roku KONIECZNIE uwzględnij podcasty. Z góry dzięki! ;)

Oczywiście, zapraszam wszystkich czytelników do dzielenia się swoimi typami w komentarzach!

 

// Wpis jest częścią akcji Share Week 2016, zorganizowanej przez Andrzeja Tucholskiego. Więcej na ten temat dowiesz się na jego blogu.