To oczywiste, że naturalnym miejscem występowania geeka jest biurko z komputerem/tajne laboratorium/sesje w D&D/drugie tajne laboratorium, w którym próbuje przejąć władzę nad światem. Na szczęście czasem wychodzą ze swoich kryjówek na żer.

Jeśli chciałbyś kiedyś spotkać niespłoszonego geeka w jego (dość) naturalnym środowisku, koniecznie zajrzyj do tych kilku miejsc na świecie.

Przy okazji jest to lista tych rzeczy, które na pewno chciałabym zrobić zanim umrę. Zaraz obok zjedzenia kilogramowego hamburgera, randki z Garrusem i ujścia cało z czarnej dziury.

 

1. Miasteczko Racoon City [Universal Studios / Japonia]

BiohazardEntrance2

Nie od dziś wiadomo, że Japonia to nie kraj, to stan umysłu. W tym przypadku akurat jest to najlepszy stan, w jakim fan serii Resident Evil może się znaleźć.

Wprawdzie nie pałam jakąś szczególną miłością do Racoon City, za to darzę sentymentem zombiaki wszelakie. A poza tym – come on, kto by nie chciał zwiedzić takiego miejsca?

A całość znajdziecie w Universal Studios w Japonii. Foty poniżej:

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

2. Pub/muzeum H.R. Gigera [Château St. Germain, Gruyères, Szwajcaria]

new_bar1

Knajpa, w której nie powinno upijać się na smutno. ;) A tak naprawdę to chyba najbardziej klimatyczne miejsce, jakie widziałam W ŻYCIU.

Że też w Polsce nie wymyślili jeszcze połączenia muzeum z knajpą. Częstotliwość odwiedzania miejsc kultury przez Polaków wzrosłaby zyliardkrotnie!

I troszkę fotek:

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

A więcej info znajdziecie tutaj.

3. Park tematyczny World of Warcraft [Chiny]

Do WoWa mam szczególny sentyment, choć – jak mówią – grałam kilka lat, ale mnie nie wciągnęło. ;)

To miejsce jest do odwiedzenia z dwóch powodów. Po pierwsze, to nie jest oficjalnie zatwierdzony przez Blizzarda park rozrywki, a po drugie, no… sami popatrzcie na te foty:

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Zdjęcia dzięki Franceska O_O z Tumblr

4. Dom w stylu Star-Trek

20130423-11330096-1

Dość sławny swego czasu dom zapaleńca, który zamienił zwykłe mieszkanie w jaskinię nerdostwa. W sumie to mój salon idealnie nadawałby się na kokpit Normandii…

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

[Źródełko]

5. Ruiny The Age of Discoveries [Sewilla / Hiszpania]

3780661

Kiedy patrzę na zdjęcia tego niesamowitego parku technologicznego, to wydaje mi się, że Hiszpania też może być stanem umysłu…

Historia jest prosta, w ’92 roku w Sewilli odbywało się Expo, przy okazji była to 20 rocznica tych targów. Hiszpanie postanowili błysnąć i w 5 lat (oraz za 2 biliony dolców) zbudowali na 500 hektarach najprzeróżniejsze cuda, które możecie zobaczyć poniżej.

Expo oczywiście było sukcesem, ale razem z jego końcem nadszedł kres tego małego parku przyszłości – dzięki czemu jest teraz podwójną gratką: dla „normalnych” geeków i fanów postapo. ;)

No i oczywiście foty:

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Zdjęcia: stąd

A więcej zdjęć tego niesamowitego parku znajdziecie m.in tutaj

A może Wy macie jakieś geek-miejsca na swojej liście? Podzielcie się w komentarzach!